Sochaczewskiego, ppłk. Brabdla, jak również (co wydaje się bardziej prawdopodobne) niedoszłego uciekiniera z Tokio, podpułkownika Bryna - lub wysokiego oficera Departamentu I MSW ppłk. Michała Goleniewskiego, który w kwietniu 1958 roku rozpoczął anonimową współpracę z Centralną Agencją Wywiadowczą CIA. Według Thierry’ego Woltona formalne czynności sprawdzające zostały przeprowadzone przez miejscową prefekturę policji, dysponującą nazwiskami pochodzącymi z kartoteki prowadzonej przez Wydział VII Sûreté Générale, ściśle współpracujący z kontrwywiadem DST. Podczas wizyty policjantów Mróz poprosił o bezpośrednią rozmowę z wysokim przedstawicielem Dyrekcji Nadzoru Terytorium, przewieziono go zatem do centrali kontrwywiadu na Rue des Saussaies.
Azyl i przekazane informacje W centrali francuskiego kontrwywiadu Mróz wyznał, że jest kapitanem Wydziału I polskiego wywiadu i złożył formalny wniosek o przyznanie azylu politycznego.
Następne kilka dni spędził na przesłuchaniach, podczas których zdradził najcenniejsze z powierzonych mu tajemnic.