Roślakowski i Harbut natomiast piszą o feldfeblu 5 Pułku Piechoty, jako sprawcy zabójstwa Blumera (Antoni Szomański wymienia z nazwiska sierżanta Jakuba Grabowskiego). Również nieopodal Arsenału, w rejonie skrzyżowania ul. Długiej i Bielańskiej, zginął gen. Stanisław Trębicki, odmawiający połączenia się z powstańcami.
Ponadto kompanie 5 Pułku, pod dowództwem Aleksandra (Antoniego) Czarneckiego i Lipowskiego, aresztowały przebiegających tędy oficerów rosyjskich, m.in. generałów Ksakowa i Engelmanna.
mały|Sala środkowa Arsenału Królewskiego w Warszawie (1829) Początek kulminacyjnej fali wydarzeń przypadł na godz. 20.00, kiedy to – zgodnie z przewidywaniami Sprzysiężonych – zaalarmowano Pułk Wołyński o rozruchach na mieście, a następnie skierowano jego batalion przeciwko powstańcom w rejon Arsenału. Zbrojownia stanowiła bowiem swego rodzaju centrum, którego zdobycie miało decydować o powodzeniu lub porażce zrywu powstańczego na jego najwcześniejszym etapie. Do Arsenału zmierzały więc „na wyścigi” pierwsze oddziały wojska zarówno polskiego, jak i rosyjskiego. Świadom grożącego niebezpieczeństwa zajęcia zbrojowni przez Rosjan, Józef Zaliwski rozkazał podpalić dom na Nalewkach – był to umówiony sygnał optyczny wzywający najbliższe oddziały polskie na pomoc pod Arsenał.