Molina przeciwstawiał się w ten sposób, związanej z pewnymi kręgami protestanckimi, teorii predestynacji i podkreślał wartość wolnej woli człowieka; nadmiernie jednak uzależniał, zdaniem jego oponentów, nieskończoność i wszechmoc Boga od zmiennych kolei życia człowieka. W przeciwieństwie do Moliny Domingo Báñez i Franciszek Suarez oraz towarzysze zakonni Tirsaː Zumel, Blosio i Merino podkreślali Boże miłosierdzie i wszechmoc, dzięki którym nawet najwięksi grzesznicy mogą dostąpić zbawienia.

Tirso wydaje się zachowywać dystans między obydwoma stronami sporu. W jego ujęciu nikt nie zostaje potępiony bez własnej winy, nikt też nie zostaje zbawiony bez Bożego miłosierdzia. W Potępionym za niewiarę Paulo trafia do piekła, zapomina bowiem, że to Boże miłosierdzie, a nie ludzkie zasługi są podstawą zbawienia. W Zwodzicielu z Sewilli taki sam los spotyka Don Juana, który nadmiernie ufa Bożemu miłosierdziu, a zapomina o nawróceniu i skrusze.