Zasada ta zakłada, że żaden obywatel nie może być dyskryminowany z powodu przekonań religijnych.
Równość oznacza, że wszystkie religie, jak również bezwyznaniowość są sobie równe. Państwo nie przyznaje uprzywilejowanej pozycji żadnemu z kościołów ani związków wyznaniowych.
Według danych z 31.12.2016 roku 36,2% respondentów zadeklarowało bezwyznaniowość, 28,5% przynależność do kościołów rzymskokatolickich, 26,5% do kościołów ewangelickich, 4,9% do islamu, 3,9% zadeklarowało inną przynależność religijną.
Niemiecka władza nie ma prawa do dyskryminacji ani ze względu na bezwyznaniowość, ani ze względu na przynależność do którejkolwiek z religii, nawet jeśli jest to religia dominująca.
W odróżnieniu od modelu separacji czystej, który występuje między innymi w Stanach Zjednoczonych, w modelu tym podkreśla się rolę współdziałania. Państwo i Kościół tworzą odrębne, niezależne byty prawne, ale istnieje szereg spraw, w których dopuszcza się możliwość ich współdziałania.
Najistotniejszym elementem separacji skoordynowanej w Republice Federalnej Niemiec jest uznanie autonomii związków wyznaniowych.