W nocy z 27 na niszczyciel (wraz z bliźniaczymi okrętami „Skoryj”, „Strojnyj” i „Smiełyj”) wziął udział w nierozstrzygniętej bitwie z japońskimi niszczycielami z 2 dywizjonu pod Port Artur. Kolejnej nocy na 29 maja/11 czerwca, podczas wyjścia z zespołem ośmiu niszczycieli, po godz. 1:30 „Rieszytielnyj” zderzył się ze „Smiełym”, uderzając go w burtę w części rufowej i wyginając dziób. Oba niszczyciele powróciły do bazy, a remont „Rieszytielnego” w doku trwał 6 dni. „Rieszytielnyj”, „Raziaszczij” i „Storożewoj” zostały wysłane do Zatoki Dziesięciu Okrętów w celu ostrzelania japońskich żołnierzy atakujących Góry Wilcze, jednak zostały przepędzone przez okręty 5 dywizjonu niszczycieli i 10 dywizjonu torpedowców.

W trakcie służby okręt dostosowano do stawiania min, usuwając w tym celu z pokładu zapasowe torpedy. Pierwszą misję w tym charakterze odbył w nocy , stawiając zagrodę minową z 10 min w odległości 10 mil morskich na południe od Port Artur. Powtórzył następnie taką operację w Zatoce Gołębiej dwie noce później. główne siły rosyjskie, bez niszczycieli typu Sokoł, wyszły z portu w celu podjęcia próby przedarcia się do Władywostoku, zakończonej bitwą na Morzu Żółtym. „Rieszytielnyj”, dowodzony przez kpt. mar.