, został wieczorem tego dnia wysłany z Port Artur z misją dotarcia do neutralnego chińskiego portu Czyfu w celu powiadomienia namiestnika Rosyjskiego Dalekiego Wschodu, adm. Jewgienija Aleksiejewa o podjętej przez flotę próbie pokonania japońskiej blokady Port Artur, dla skoordynowania działań z władywostockim zespołem krążowników. „Rieszytielnyj” wymanewrował ścigające go japońskie niszczyciele „Asashio” oraz „Kasumi” i o godzinie 4:00 udało mu się dotrzeć do Czyfu, skąd rosyjski konsul wysłał depeszę do adm. Aleksiejewa (mimo wszystko już spóźnioną, z uwagi na opóźnione wysłanie niszczyciela). „Rieszytielnyj” miał następnie poddać się internowaniu i po południu okręt rozbrojono, zdając Chińczykom zamki dział i broń ręczną. 30 lipca/12 sierpnia po godz. 3:00 w nocy na stojący na redzie Czyfu okręt wdarł się jednak zespół abordażowy z przybyłych japońskich niszczycieli „Asashio” i „Kasumi”, pod dowództwem por. Usabi Terashimy, który naruszając neutralność Chin zażądał poddania okrętu albo jego wyjścia w morze w celu walki. Doszło do krótkiego starcia wręcz, zakończonego opanowaniem okrętu przez Japończyków, po czym załoga ratowała się skacząc za burtę. Japończycy prowadzili ogień z karabinów do rozbitków w wodzie. Podczas incydentu zginął jeden marynarz rosyjski, a pięciu raniono, w tym dowódcę, postrzelonego w biodro.