Wykorzystano również najpotężniejszą w dotychczasowej historii grupy scenografię, iskrowniki i pneumatycznie wdmuchiwane opary suchego lodu, intensywniejsze, niż kiedykolwiek wcześniej. Zespół woził ze sobą potężne nagłośnienie, które sięgało mocy 500 kW w przypadku koncertów plenerowych, zaś 220 kW dla mniejszych imprez. Estrada zazwyczaj miała 35 metrów długości, zaś w Castle Donington zbudowano największą scenę na świecie (135 metrów), zwieńczoną potężnymi telebimami i obleczoną w potężną reprodukcję awersu okładki albumu Seventh Son of a Seventh Son, rozpościerającą się po obu jej skrzydłach. Koncert ze względu na ogrom użytej aparatury PA, został wpisany do „Księgi Rekordów Guinnessa”. Iron Maiden byli pierwszymi w historii przedstawicielami heavy metalu, którzy trafili na jej łamy.

Również maskotka grupy, Eddie była najpotężniejsza i najbardziej efektowna. Widzowie mogli zobaczyć jej dwa imponujące rozmiarami wcielenia (po 10 metrów).