Sonia Delaunay w tamtym okresie w coraz większym stopniu zaczęła zajmować się robótkami ręcznymi. Jedną z jej pierwszych prac tego typu był słynny Koc (1911), który zrobiła dla swego nowo narodzonego syna, ręcznie wyszywany kawałek materiału, będący mozaiką nieregularnych prostokątów i trójkątów, wypełnionych niezmąconymi kolorami, nawiązujący do rosyjskiej sztuki ludowej. Jego koncepcje malarskie legły u podstaw sztuki abstrakcyjnej, nie tylko jej i jej męża. Ponieważ rosyjska sztuka ludowa była modna i przeżywała swoje odrodzenie, czuła się uszczęśliwiona, gdy mogła podkreślać swoje rosyjskie pochodzenie (choć nie swoją żydowskość). Była przede wszystkim międzykulturową poliglotką, przyzwyczajoną do transponowania i zmiany środków wyrazu, zarówno w obrazach, jak i strojach czy oprawach introligatorskich. Przypuszczalnie zarzuciła malowanie, aby dać Robertowi przestrzeń do rozwijania się, tak, aby oboje mogli pracować razem nad wspólnym projektem nie konkurując ze sobą. Jej pierwsze „stroje symultaniczne” z tamtych lat były mieszanką kwadratów i trójkątów z tafty, tiulu, flaneli, prążków mory i jedwabnych grogramów. Przyjaźń z poetą Blaise’em Cendrarsem zaowocowała wykonaniem przez nią kolorowej oprawy do jego książki Pâques à New York (1912).