Następnie współpracowała z nim przy ilustrowaniu jego kolejnej książki, La Prose du Transsibérien et de la Petite Jehanne de France (1913). Książka w formie koncertyny, wysoka na 20 cm, miała po rozłożeniu 2 m długości. Z prawej strony widniał poemat podróżny Cendrarsa, wydrukowany różnokolorowymi czcionkami, a po lewej – misterny materiał ilustracyjny Soni Delaunay, podkreślający poprzez barwy i ich odcienie tematy i uczucia zawarte w tekście. Książka stała się triumfem synestezji, nadając poematowi Cendrarsa wydźwięku malarskiego. Widniejąca na dole niewielka, czerwona Wieża Eiffla była motywem, który, niczym ostatni krzyk modernizmu, co jakiś czas pojawiał się w twórczości Delaunayów.
Kolejne obrazy Soni Delaunay, jak Pryzmy elektryczne (1914) ujawniały jej inspirację współczesnym życiem miejskim i elektrycznym oświetleniem. Jednak Pryzmy elektryczne, wystawione w 1914 roku Salon des Indépendants, zdradzały nie tylko fascynację ich autorki elektrycznością;