Podczas akcji aresztowano 500 osób, a pozostałych zmuszono do wyjazdu na trasy. Rankiem 14 sierpnia 1957 roku z zajezdni wyjechały na ulice prawie wszystkie składy. Były one eskortowane przez milicjantów (za każdym motorniczym stało dwóch milicjantów, inni stali na pomostach w obydwu wagonach).

Po stłumieniu strajku KŁ PZPR i Rada Narodowa w Łodzi uznała, że niepokoje wywołała „grupa jednostek wichrzycielskich, która wdarła się w szeregi zdrowej załogi tramwajarzy” i „pod płaszczykiem żądań ekonomicznych dążyła do wywołania strajku powszechnego w Łodzi”. Potępiono szeregowych członków partii w MPK za bierną postawę lub poparcie strajku, odwołano I sekretarza PZPR w MPK i zawieszono 28 członków partii, zwolniono dyrektora Czesława Wawrzyńskiego oraz rozwiązano Radę Robotniczą. Postanowiono zwolnić 70 osób, w tym 9 w trybie natychmiastowym. Żaden z postulatów strajkujących nie został spełniony. Po strajku nastąpiły zwolnienia z pracy, aresztowania oraz procesy sądowe zakończone wyrokami karnymi.