Dlatego ataki Gotów i Gepidów musiały być albo odparte już przed limesem, albo ich siła powinna być zredukowana i skierowana w innym kierunku. W 289 roku Wandalowie i Gepidowie zaatakowali Gotów i Tajfalów w północnym Siedmiogrodzie (Dacji), wywierając przez to nacisk na Sarmatów, którzy powoli zaczęli napierać na Limes Panoński. Cesarz Dioklecjan (284–305) musiał osobiście pojawić się nad Dunajem, a za siedzibę obrał Sirmium. Walczył z nimi najpierw sam, a później, od 294 roku z pomocą swojego współregenta Galeriusza. W czasie walk obronnych ciężkie straty ponieśli atakowani ze wszystkich stron Sarmaci. Po kapitulacji wielu z nich zostało przesiedlonych do Cesarstwa, ale potem przez kilka lat panował na granicy panońskiej relatywny spokój.

W 322 roku front dunajski musiał być znowu broniony. Konstantyn I pobił wtedy Jazygów, którzy wdarli się do Dolnej Panonii w okolicy kasztelu Campona i podpalili fortyfikacjeEndre Tóth: Die spätrömische Militärarchitektur in Transdanubien. In Archaeologiai Értesitő 134, Budapest 2009, S. 33. W tym samym lub następnym roku również gocki książę Rausimodus wyruszył na łupieżczą wyprawę za Dunaj. Konstantynowi znowu udało zażegnać nowe niebezpieczeństwoOliver Schmitt: Constantin der Große (275-337). Leben und Herrschaft. Kohlhammer. Stuttgart 2007. . S 195–196..