Czasy po II wojnie światowej Po II wojnie światowej cały Śląsk, w tym również Pisarzowice zostały zajęte przez Rosjan. Ambitni przedsiębiorcy jak Pius Janocha, byli solą w oku dla ówczesnych władz komunistycznych. thumb|left|Zrujnowany młyn Żołnierze rosyjscy, a później komunistyczna soldateska i administracja, korzystała z każdej okazji, by się nad nim znęcać. Częste pobicia były przyczyną śmierci Piusa Janochy w 1946 roku. Po jego śmierci młyn odziedziczył bratanek Johann Janocha (1908-1979), podczas gdy jego starszy brat Joseph Janocha (1904-1969) przejął łąki i pola. Joseph, który był wyuczonym murarzem, postanowił przerobić starą, hrabiowską piekarnię na chlewy i stajnie, w których hodował 6 krów, 2 konie, jak również wiele świń i sporo drobiu. W ten oto sposób na „Amerikonie” powstało małe gospodarstwo rolne. W owych czasach młyn nie przynosił już wielu zysków, tak że dla rodziny Johanna Janochy pieniądze uzyskiwane z wynajmu budynków były bardzo ważne.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Kompleks młyński Amerykan · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.