Tego typu młyny określane wtedy jako „młyny automatyczne” z w pełni zmechanizowanymi ciągami do transportu i przemiału mąki zostały wynalezione w 1785 roku nad Redclay Creek w Delaware (USA) przez Olivera Evansa (1755-1819) i oznaczały wówczas rewolucję w młynarstwie, między innymi również dlatego, że technologia taka wyręczała ludzi w żmudnej, ciężkiej i monotonnej pracy.

Zanim powstał Amerykan chłopi oraz ich żony otrzymywali od pana zboże – zwykle żyto – w formie deputatu. Musieli sami wozić je do młyna na mielenie, a potem w czworakach wyrabiać rozczyn i uformowane bochenki raz w tygodniu wozić na taczkach do najbliższego piekarza. Nowo powstała piekarnia mechaniczna miała tę niedogodność zniwelować wypiekając chleb dwa razy w tygodniu, który następnie rozdawany był chłopom.

Pomysł ten w praktyce się nie sprawdził, ze względu na słabą jakość pieczywa. Docelowo „Amerykańska” piekarnia miała zaopatrywać w pieczywo pracowników hrabiowskiego folwarku z takich miejscowości jak Rzepcze, Pisarzowice, Brożec, Jarszowice, Ściborowice, Nowe Kotkowice, Biedrzychowice, Zawada i Chudoba. Po miesiącu odmówili przyjmowania chleba i poprosili, aby na powrót zaopatrywać ich w zboże.