W rezultacie, wobec wątpliwości co do ich efektywności, w Nowej Zelandii zaprzestano produkcji i montażu drogich znikających podstaw.
Otwarte działobitnie wprawdzie sprawdziły się w walce z okrętami, okazały się jednak bezbronne w razie ataku z powietrza. Po I wojnie światowej baterie dział artylerii nadbrzeżnej umieszczano w betonowych schronach dla ochrony (Linia Maginota, Wał Atlantycki) lub ukrywano pod siatkami maskującymi (Bateria Laskowskiego na Helu). British Army uznała znikające działa za przestarzałe w roku 1912 i tylko w niektórych krajach, przede wszystkim w USA, produkowano je do początków I wojny światowej, a użytkowano jeszcze w czasie II wojny.
Inne rozwiązania Bateria podnoszonych dział Jedynym w swoim rodzaju i jeszcze bardziej skomplikowanym typem znikających dział była Bateria Pottera w Forcie Hancock na Sandy Hook, New Jersey. Zbudowana w 1892 roku panowała nad podejściami do zatoki nowojorskiej. Podstawy dwóch 12-calowych dział w barbetach opuszczane i podnoszone były nie na sprężynach, a na niezależnych podnośnikach hydraulicznych, które mogły unieść 110-tonową konstrukcję na wysokość 4,27 m, pozwalając prowadzić ogień ponad parapetem baterii. Po strzale działo było opuszczane celem przeładowania z użyciem hydraulicznych wyciorów i urządzenia podającego pocisk.