Trener – który dzień przed tym spotkaniem doznał zapaści krążeniowej – oskarżył kilku zawodników o sprzedanie meczu, Jojce nie pozwolił wsiąść do autokaru na mecz rewanżowy i do końca życia nie podał mu ręki.

Po odejściu z Ruchu prowadził jeszcze Start Łódź, po czym na wiele lat wycofał się z futbolu, tłumacząc że ma dość bycia ofiarą układów, handlowania meczami i stresu. Na łamach Tempa proponował, by na kilka lat zawiesić rozgrywki ligowe, aby zmusić zdegenerowane pokolenie piłkarzy do odejścia z piłki.

Do zawodu trenera powracał kilka razy na początku XXI wieku. W 2001 po raz trzeci objął Włókniarza Pabianice, występującego tym razem w IV lidze i kończącego sezon 2001/02 na miejscu spadkowym. W październiku 2002 poprowadził w trzech spotkaniach trzecioligowe Wigry Suwałki, które po sezonie również zaliczyły degradację. We wrześniu i październiku 2003 szkolił piłkarzy trzecioligowego Tura Turek, z którego został zwolniony z powodu słabych wyników.