W dokumencie tym znalazła się obietnica, iż Komitet uczyni wszystko co w jego mocy, aby „doprowadzić do końca różne formy podziałów, które zagrażają zgodzie i harmonii pomiędzy rozmaitymi etnicznymi, regionalnymi i klanowymi komponentami burundyjskiego narodu”.
Po latach rządów „twardej ręki” umiarkowana „odwilż” zainicjowana przez Buyoyę wzbudziła wśród mas Hutu ogromne nadzieje na poprawę swojego losu. Gesty wykonywane przez nowego prezydenta nie miały jednak większego przełożenia na postępowanie lokalnych urzędników i notabli. Buyoya nie miał zresztą zamiaru dokonywać żadnych reform, które zagroziłyby monopolowi Tutsi w armii i systemie władzy. Rozdźwięk między rozbudzonymi nadziejami Hutu a rzeczywistością sprawił, że napięcie polityczne zaczęło szybko rosnąć. Między styczniem a marcem 1988 szkoły średnie w Burundi dotknęła fala strajków uczniowskich. Wielu uczniów, zazwyczaj Hutu, zostało wówczas wydalonych ze szkół. 23 kwietnia 1988 dziesiątki studentów Hutu z nieznanych przyczyn uciekły z kampusu uniwersyteckiego w Bużumburze. Jednocześnie z północnych prowincji Ngozi i Kirundo zaczęły napływać informacje o dystrybuowaniu antyrządowych ulotek oraz tajnych zgromadzeniach z udziałem miejscowych Hutu.