Kiedy opuściła klasztor, nie potrafiła przyzwyczaić się do życia świeckiego i jako piętnastolatka uciekła z domu, po czym wstąpiła do Ławry Troicko-Siergijewskiej, udając młodzieńca. Kiedy jej siostra i matka, odwiedzając monaster, zauważyły podobnego do zaginionej krewnej mnicha, Daria Tiapkina zbiegła z ławry i udała się do Kijowa. Dwadzieścia lat później ponownie doszło do spotkania sióstr, tym razem w Pustelni Kitajewskiej. Daria Tiapkina była już wtedy uważana za świętego starca i odbyła rozmowę z siostrą, nie ujawniając swojej tożsamości, ani nie pokazując twarzy.
Historia o kobiecie-pustelniku, nosząca wyraźne pokrewieństwo z motywem przewijającym się w literaturze i hagiografii, nie została w Pateryku Sołowieckim poparta żadnymi dowodami. Mimo to na początku XX wieku powtórzył ją, uzupełniając o nowe szczegóły (zaczerpnięte z anonimowego żywota oraz ze wspomnień), Władimir Znosko, posłusznik Ławry Pieczerskiej. Według Znoski, Dosyteusz, nazywany "riasofornym mnichem-panną", był pierwszym duchowym nauczycielem św. Serafina z Sarowa. Znosko dodał również nieobecną w Pateryku Sołowieckim informację, jakoby siostra Darii Tiapkiny, już po śmierci Dosyteusza, bez wątpliwości rozpoznała w nim zaginioną krewną.