Pierwszym dowódcą był Eyre, a garnizon składał się z kompanii jego macierzystego 44 Pułku Piechoty i kilku kompanii rangersów.
Wiosną 1757 roku dowództwo nad fortem objął podpułkownik George Monro, a załogę stanowili żołnierze z 35 i 60 Pułku Piechoty. W czerwcu – gdy przybyły kompanie milicji kolonialnej z Connecticut i New Jersey – garnizon powiększył się do około 1600 ludzi, których, ze względu na szczupłość pomieszczeń fortu, ulokowano w starym obozie Johnsona na południowy zachód od fortu. Gdy nadeszły informacje, że Francuzi zbierają siły by zaatakować fort, przybyło dalszych 1000 ludzi wojsk regularnych i milicji, a garnizon Monro urósł do około 2300 ludzi. Obóz Johnsona, gdzie zakwaterowano większość z nich, został wkrótce zabezpieczony dodatkowymi rowami i okopami. Warunki bytowe, zarówno w forcie jak i w obozie, nie były najlepsze; wielu żołnierzy zachorowało na ospę.
Oblężenie
Siły francuskie markiza Louisa Montcalma pojawiły się 3 sierpnia i założyły obozy na południe i na zachód od fortu (jak wynika z opisu mapy stanowiącej załącznik do niniejszego artykułu, budowniczy fortu właśnie stronę zachodnią uważał za najbardziej niebezpieczną w razie ataku).