Goście nie ustawali w wysiłkach, marnując kilka dogodnych okazji, a mecz zakończył się, gdy zdaniem arbitra Tomás Cubelli zbyt szybko wrzucił piłkę do młyna. Na stadion w Gold Coast przybyło nieco ponad czternaście tysięcy widzów, co stanowiło najsłabszy wynik od rozegranego w 1998 roku na Ballymore Stadium meczu kwalifikacji do Pucharu Świata 1999, a swój pięćdziesiąty występ świętował Tatafu Polota-Nau.

Na kolejkę przed końcem zawodów triumf zapewnili sobie Nowozelandczycy odnosząc w Argentynie zwycięstwo za pięć punktów. Obrona All Blacks doskonale działała wymuszając błędy gospodarzy i pozwalając im jedynie na zdobycie sześciu punktów z karnych, a formacja ataku zdobyła cztery przyłożenia, wspomożone stuprocentową skutecznością Barretta. Wytrwałość Pumas została nagrodzona siedmiopunktową akcją w samej końcówce meczu. Wcześniej zaś czterdzieści pięć tysięcy widzów zgromadzonych na Newlands Stadium było świadkami bardzo wyrównanego pojedynku. Wynik niepodwyższonym przyłożeniem otworzył Coetzee, a wszystkie dziesięć punktów Australijczyków padło w okolicach dwudziestej szóstej minuty – Foley wykorzystał karnego i podwyższenie po przyłożeniu Adama Ashley-Coopera. Wallabies utrzymali tę przewagę do siedemdziesiątej minuty mając nadzieję na pierwsze od dwudziestu dwóch lat zwycięstwo w Kapsztadzie.