Hayde więc na prośbę swego opiekuna opowiedziała pewnego razu Albertowi swoją historię, ale dyskretnie uprzedzona przez hrabiego pominęła w niej nazwisko Fernanda Mondego.
Tymczasem okazja do zemsty zbliżała się coraz większymi krokami, zwłaszcza że Hayde rozpoznała Fernanda będąc ze swoim opiekunem w operze. Hrabia nie miał więc już wątpliwości, że oboje szukają tego samego człowieka i przeszedł do działania. W rozmowie z Danglarsem mimochodem wyraził zainteresowanie przeszłością Fernanda i dowiedział się, że istnieje wiele niejasności wobec jego przygód w Janinie. Hrabia poprosił Danglarsa, by dowiedział się on wszystkiego, co się da w tej sprawie. Bankier nie rozumiał, po co hrabiemu te informacje, ale prośbę spełnił i już niedługo potem w gazecie ukazał się artykuł mówiący o tym, iż pewien francuski oficer imieniem Fernand zdradził i zamordował Alego Tebelina. Choć nie podano w artykule nazwiska, wszyscy wiedzieli, o kogo chodzi, zaś Fernand Mondego, hrabia de Morcerf stanął przed Izbą Parów musząc się przed nią tłumaczyć z grzechów młodości.