Długo bronił się i odpierał wszelkie zarzuty, ale na posiedzeniu pojawiła się Hayde, która oznajmiła, iż rozpoznaje go jako mordercę swego ojca, a na dowód swoich słów wskazała na bliznę, jaką Fernand miał na prawej dłoni – ślad po ranie, jaką zadał mu Ali Tebelin na chwilę przed śmiercią. Świadectwo Hayde przyczyniło się do uznania winy Fernanda Mondego, a tym samym pozbawienia go członkostwa w Izbie Parów oraz całkowitego ośmieszenia. Zemsta się dokonała. Nie oznaczało to jednak zakończenia całej sprawy, Albert bowiem w obronie honoru ojca wyzwał hrabiego Monte Christo na pojedynek. Hrabia wyzwanie przyjął i miał zamiar zabić narwanego młodzika, ale nie dopuściła do tego matka Alberta, Mercedes (dawna wielka miłość hrabiego). Ubłagała ona pana na Monte Christo, by nie zabijał jej syna. Hrabia uznał więc, że w takim wypadku sam musi dać się zabić Albertowi. Spisał testament i pożegnał się z zapłakaną Hayde, która przeczuwała, co jej opiekun planuje zrobić. Jednak hrabia nie zginął – Mercedes przekonała bowiem Alberta, by przeprosił on Monte Christa i do pojedynku nie doszło. Hrabia wrócił bezpiecznie do domu, gdzie przywitała go ukochana Hayde.