Ostatnie prace na zamku zostały zakończone na przełomie lat 1618/1619. thumb|upright|left|Najstarsza część zamku – średniowieczna wieża thumb|upright|Wejście główne do zamku Wnętrza zamkowe na pierwszym piętrze zachowały swój dawny gospodarczy oraz administracyjny charakter. Znajdowała się tutaj przykładowo kuchnia. W lewej części południowego skrzydła, tam gdzie dziś ulokowana jest winiarnia zamkowa, znajdował się magazyn srebra. Pomieszczenia mieszkalne elektorów znajdowały się na pierwszym piętrze. Jako iż była to rezydencja cesarzy, na drugim piętrze umieszczono specjalny apartament dla władców Rzeszy. Zdobi go okazała sala cesarska, w której znajdują się szerokie okna, których jest sumie siedem.
Z odbudową zamku związana jest anegdota, wedle której kapucyn Berhard von Trier ocalił budowlę i miasto przed splądrowaniem ich przez wojska szwedzkie króla Gustawa Adolfa w 1631 roku. Po tym, jak zakonnik otrzymał pieczę nad miastem, usłyszał on od władcy Szwecji, iż ubolewa on nad tym, że świeżo co odbudowany zamek będzie musiał zniszczyć, gdyż nie jest w stanie go przenieść ze sobą do swojego kraju. Kapucyn złożył więc przysięgę, iż umożliwi on mu to i postawi budynek na kołach. Kapucyn zlecił umieszczenie pod każdym oknem pierwszej kondygnacji obiektu kamienne koło – znak rozpoznawczy elektorów Moguncji.