Widząc go nikt by nie sądził, że ten człowiek jest prezesem Koła Polskiego, że będzie ministrem, tajnym radca i że osiągnie najwyższe zaszczyty jakie zwykły śmiertelnik mógł w Austrii osiągnąć. Modulacje jego głosu były bardzo nieszczęśliwe, czasem krzyczał jak gdyby go rozbójnicy mordowali, czasem spuszczał głos jak rutynowany śpiewak na scenie. Mimo to słuchano jego mów z uwagą, bo mówił najczęściej krótko i rozumnie. Pan Apolinary przeszedł lisa w sprycie; każdemu coś obiecał, każdego w pole wyprowadził [...] Najzabawniej wyglądał pan Apolinary, gdy szedł Ringstrassą, stawał przed wystawami sklepów z kwiatami i stroił miny swą pąsową twarzą, zapominając o tym, że go ludzie widzą. Widać było na jego twarzy cały wewnętrzny proces myślenia, który się w nim odbywa, wykrzywiał czoło, otwierał szeroko oczy, ruszał ramionami, a bywał tak zamyślony, że nie widział, że mu się ten lub ów ukłonił.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Apolinary Jaworski · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.