O wspomnianym prekursorskim charakterze świadczy również fakt, iż mówiąc o „odpowiednikach”, Wojtasiewicz porusza temat ekwiwalencji w przekładzie na dwa lata przed Jakobsonem. Ponadto swoją teorię tłumaczenia opiera na zasadzie wywołania zbliżonego efektu u odbiorcy, wyprzedzając o siedem lat Nidę i stworzone przez niego pojęcie ekwiwalencji dynamicznej.
Wstęp do teorii tłumaczenia skupia się w dużej mierze na problemie nieprzekładalności. Wśród przyczyn tego zjawiska wyróżnione zostają dwie grupy: różnice strukturalne między językami (np. różnice w wyrażaniu rodzaju w języku angielskim i polskim, przedimki, następstwo czasów, zdrobnienia oraz problemy fonetyczne czy nawet graficzne); różnice pojęciowe między kulturami/językami, tzn. sytuacje, kiedy w języku docelowym nie można oddać pojęć funkcjonujących w języku oryginału („terminy techniczne”, „aluzje erudycyjne”, „aluzje językowe”). Według autora druga grupa jest dla tłumacza znacznie bardziej problematyczna, np. dialekty geograficzne „prawie nigdy nie są całkowicie przekładalne” (1957: 90). Niemożliwe jest zastąpienie dialektu pochodzącego z języka źródłowego dialektem występującym w języku docelowym, ponieważ posłużenie się konkretną gwarą wywoła u odbiorcy skojarzenia z daną kulturą.