Sytuacja wydawała się mniej więcej wyrównana, do czasu gdy na turecki dwór przybył zdetronizowany cesarz Aleksy III, który w zamian za pomoc w uzyskaniu tronu w Nicei, obiecywał odstąpić Turkom część ziem odrodzonego cesarstwa. Seldżucy, licząc na rozłam w obozie nicejskim, przyjęli ofertę. Sułtan chcąc nadać swojemu działaniu znamiona legalności wysłał do Nicei poselstwo z żądaniem abdykacji Teodora na rzecz Aleksego, w przeciwnym razie grożąc wojną. Laskarys oczywiście absolutnie nie zgodził się na tureckie warunki i zaczął zbierać wojska. Sułtan uderzył więc na dolinę MeandruMacrides Ruth, George Akropolites: The History – Introduction, Translation and Commentary, Oxford, Wydawnictwo Uniwersytetu Oxford, 2007.

Bitwa

Wojska tureckie operujące w dolinie Meandru obległy miejscową Antiochię, licząc iż po jej opanowaniu zdobycie reszty okolicznych ziem będzie tylko kwestią czasu. Wielkość seldżuckich oddziałów jest nieznana, a źródła podają sprzeczne lub zupełnie niewiarygodne dane. Jerzy z Pelagonii twierdzi, iż wojska sułtana liczyły przeszło 60.000 zbrojnych co, zdaniem współczesnych historyków, było zupełnie niemożliwe. Nicefor Gregoras podaje natomiast liczbę 20.000, która również wydaje się zawyżona. Tak czy inaczej Turcy zdecydowanie przewyższali nad wojskami nicejskimi pod względem liczebności.