Swój sceptycyzm co do wartości fotografii wyraził także prezydent Gdańska Paweł Adamowicz twierdząc, że tego rodzaju twórczość nie nadaje się do publicznej prezentacji. Jeden z polityków próbował uzyskać wsparcie ambasad krajów islamskich, jednak otrzymał odpowiedź, że zdjęcia Kozyry nawet podobają się dyplomatom.
Gazeta "Życie" informowała, że wojewoda łódzki Michał Kasiński zgłosił prokuraturze wniosek, aby podjęto działania mające zapobiec znieważeniu symboli religijnych, bowiem według niego publikacja plakatu może stanowić znieważenie przedmiotu czci religijnej, jakim jest krzyż dla chrześcijan oraz półksiężyc dla wyznawców islamu. Na łamach pisma "Życie" pojawił się także m.in. artykuł Pawła Paliwody, w którym autor napisał: Nowy «artystyczny» manifest pani Kozyry jest mieszaniną zupełnej ignorancji w sprawach Kosowa (...), czułostkowa paplanina o pokoju jest wytrąceniem oręża z rąk obrońców praw człowieka i zawsze służy przestępcom.