Rzecznik Konferencji Episkopatu Adam Schulz stwierdził, że plakat nadużywa symboli dwóch wielkich religii a zamierzenia autorki nie są czytelne i zrozumiałe. Pracę skrytykował również biskup Tadeusz Pieronek argumentując, że symbole krzyża i półksiężyca nie nadają się do prowokacji. Dodatkowe kontrowersje wzbudziło to, że Więzy krwi miały pojawić się na ulicach polskich miast w czasie planowanej wizyty Jana Pawła II (5-17 czerwca 1999 roku).
Następstwa protestów W następstwie fali protestów Galeria Zewnętrzna AMS, w porozumieniu z autorką, zdecydowała o zaklejeniu postaci kobiecych na już rozwieszonych billboardach (rozwieszono je tylko w Warszawie i Poznaniu). Uznano, że fotografie mogą być odebrane jako bluźnierstwo wobec chrześcijaństwa i islamu. Plakaty zaklejano w nocy z 17 na 18 maja – po trzech dniach od ich rozwieszenia. W udzielonym w 2007 roku wywiadzie autorka ujawniła, że postawiono ją w sytuacji bez wyboru: To znaczy, jakbym powiedziała, że nie mogą to oni by to całe zakleili, a tak to tylko tą białą część. Nie miałam w sumie nic do gadania. Firma AMS wydała w tej sprawie oświadczenie do mediów, w którym napisała m.in.: