W walce równie ważne jak zwycięstwo, była honorowa śmierć.

Ważnym elementem zwycięstwa (jak i porażki w walce) było skalpowanie. Wokół tego procederu narosło wiele nieporozumień, a przez niektórych samo jego występowanie jest kwestionowane. Skalpowanie, czyli ścinanie włosów z głowy wraz ze skórą, było powszechnym zwyczajem dokonywanym po wygraniu pojedynku z wrogiem. Skalpowano tylko martwych przeciwników. Skalpy noszone u pasa, lub wystawiane przed domostwem wojownika, były trofeum świadczącym o jego waleczności. Skalpowanie nie tylko było powszechnie stosowane, lecz także akceptowane. Krewni i współplemieńcy zabitego wojownika, który z jakiś względów nie został oskalpowany przez swego zabójcę, przyjmowali to jako plamę na honorze, uznając, że dla zwycięskiego wojownika jego przeciwnik był niegodny odpowiedniego szacunku. Skalpowanie stało się negatywnym procederem dopiero wtedy, gdy biali w USA zaczęli płacić za skalpy innych Indian, zachęcając w ten sposób do bratobójczych walk. Proceder ten był marginalny w Kanadzie.