Ekier uzasadnia powtórne tłumaczenie między innymi chęcią wykluczenia interpretacji niezawartych przez autora w tekście oryginalnym, wierniejszego oddania Kafkowskich wieloznaczności oraz poprawy błędów, których według niego dopuściła się Szelińska w swojej wersji. „Schulz, choć odczytywał w Procesie „intuicje religijne, podkreślał jeszcze mocniej, że całe prozatorskie dzieło Kafki „żyje własnym poetyckim życiem – wieloznaczne, niezgruntowane, przez żadne interpretacje niewyczerpane”. Jednak świadomość tego nie przeniosła się na tłumaczenie Józefiny Szelińskiej(...)” (Ekier, 249)Według Ekiera Proces nie jest dziełem stworzonym z realistycznym zamysłem, nie jest zapowiedzią totalitaryzmu, nie jest jednoznaczny, wręcz przeciwnie – jest pełen zamierzonych niedopowiedzeń i wieloznaczności. Tematyka i problematyka Procesu jest trudna do sformułowania według oswojonych pojęć; „(...) dzieło to należy interpretować tak, by wywiedziona z normalnych odczytań wykładnia pozwalała rozpoznawać niezwyczajne wymiary interpretacji – by zatem sfera mimesis zderzała się ze sferą wyobraźni”.