Biorąc pod uwagę powyższe, Ekier oskarża przekład Szelińskiej jako upraszczający mnogość wieloznaczności w dziele Kafki, jako zbyt normalizujący. Wytyka też dużą ilość translatorskich przeoczeń, naddatków i pomyłek, m.in. w przypadku dwóch kluczowych w czytaniu Procesu pojęć – „sądu” i „prawa”. Szelińska stosuje pojęcia „władza” lub „władze” i „sąd” zamiennie, przy czym w opinii Ekiera tylko „sąd” dostatecznie przekazuje wielowymiarowość tej enigmatycznej instancji w dziele Kafki. W przypadku pojęcia „prawo” Szelińska zawęża jego znaczenie do poziomu ustawodawstwa, podczas gdy użyty w oryginale wyraz Gesetz, zawsze występujący w liczbie pojedynczej, ciągnie za sobą szereg konotacji: „od prawa objawionego poprzez prawo stanowione aż po wszelką postrzeganą przez człowieka prawidłowość” (Ekier, 232). Podobnie przenikające się w oryginale motywy kabały, żydowskiej literatury mistycznej i czysto katolickiej oprawy zostają obcięte przez Szelińską poprzez użycie w relacji do sakralnego wymiaru powieści swojskiego wyrazu „ksiądz”. W oryginalnym tekście Procesu nazwiska bohaterów są znaczące – przywołują konotacje związane między innymi z kaźnią, śmiercią, seksualnością.