Nazwisko Schulza – onieśmielającego giganta literatury – skutecznie hamowało krytykę i podważanie pierwszego przekładu. Przekład Józefiny Szelińskiej przez wiele lat był niekontestowany i to on utrwalił się w świadomości polskich czytelników. Według eseisty Łukasza Musiała, wersji Szelińskiej nie można odmówić zalet i dobrego osadzenia w języku polskim, jak również – ze względu na szczytową popularność Kafki w latach 50. i 60. – pozycji jako jednej z integralnych części polskiej kultury. Musiał postuluje ostrożne dokonanie niezbędnych korekt na poziomie interpunkcji i ortografii, uaktualnienie informacji o autorze przekładu i powrót do edycji z roku 1936.

W 2008 roku został opublikowany nowy przekład Procesu, którego dokonał Jakub Ekier. W przekładzie literackim na ostateczną wersję przekładu rzutuje często indywidualna interpretacja tłumacza, która niekoniecznie odzwierciedla światopogląd oryginalnego tekstu. Nawet poprzez pozornie niewielkiej wagi decyzje translatorskie – które często mają swoje źródło w interpretacji tłumaczki lub tłumacza – tłumaczony tekst może zatracić swój pierwotny charakter i dopasować się w zamian w ramy rzeczywistości pozaliterackiej kultury docelowego języka.