Była to jedna z największych egzekucji w dziejach inkwizycji wspomina jeszcze o egzekucji heretyków w Montmorillon w 1239, jednakże bazuje to na pomyłce kronikarza, który opisywał egzekucję w Montwimer ()..

Późniejsze losy Roberta pozostają niejasne. Wiadomo, że wkrótce po egzekucjach z Montwimer został wtrącony do więzienia, ale kiedy to nastąpiło i z jakiego powodu dokładnie nie wiadomo. Kronikarz Mateusz z Paryża twierdził, że powodem jego uwięzienia na rozkaz papieża Grzegorza IX były jego liczne nadużycia i niebywałe okrucieństwo (zarzucał mu m.in. grzebanie żywcem swych ofiar). Wersję tę przyjmowano w starszej historiografii, gdzie jego zwolnienie z funkcji inkwizytora łączono zwykle z masakrą w Montwimer, tym bardziej, że Mateusz z Paryża odnotował w swej kronice jego uwięzienie pod rokiem 1238. Nowsze badania podważyły jednak tę wersję. Analiza pozostałych wzmianek kronikarskich o Robercie nie wskazuje, by dopuszczał się on jakichś poważniejszych nadużyć, w szczególności nie znajdują potwierdzenia zarzuty o rzekomą samowolę i arbitralne działania. Niemal wszystkie wzmianki odnotowują współudział miejscowych biskupów w postępowaniach przeciwko heretykom.