Mniej więcej w tym samym czasie druga z kanonierek, „Eber”, została z rozbitym dziobem i uszkodzoną śrubą rzucona falą na rafę i obrócona do góry stępką. Trzecia z niemieckich jednostek, „Olga”, została dzięki przytomności umysłu swego dowódcy, komandora von Erhardta, osadzona na ławicy piasku, dzięki czemu nikt z załogi nie ucierpiał, zaś sama korweta mogła być później ściągnięta na głębszą wodę i wyremontowana.

Także amerykańskie okręty nie wytrzymały uderzenia sztormu. Slup „Nipsic” (dowódca komandor porucznik D.W. Mullin) został około 7.00 rano wyrzucony na plażę, szczęśliwie unikając rozbicia o skały. Pięć godzin później na płyciźnie przy brzegu ugrzęzła rozbita sztormem „Vandalia” (dowódca komandor Cornelius M. Schoonmaker). Największy z okrętów US Navy, „Trenton” (dowódca komandor Norman H. Farquhar), przez cały dzień 16 marca walczył z naporem przy pomocy maszyn. Jednak ostatecznie woda zalała pomieszczenie siłowni, co doprowadziło do dryfowania fregaty w kierunku raf. Dzięki desperackim wysiłkom załogi okręt osiadł w końcu na płyciźnie u burty „Vandalii”, będąc jedynie wpółzatopionym.