Riza wychodzi powitać rotmistrza Emmericha i jego huzarów i natyka się na Lörenthego. Oboje są zmieszani tym spotkaniem. Lörenthy nie chcąc wchodzić do pałacu i ponownie spotkać Rizy, proponuje rezerwiście Wallersteinowi, że obejmie za niego wartę, a on będzie mógł pójść na przyjęcie. Riza odnajduje jednak porucznika. Przed laty łączyła ich gorąca miłość. Riza zmuszona przez okoliczności wyszła za barona nigdy jednak nie przestała kochać Lörenthego i teraz błaga go, by jej uwierzył i wybaczył. Lörenthy nie może zapomnieć przeżytego przed laty zawodu i zaklina się, że nigdy nie przekroczy progu jej pałacu, a jeśliby to kiedykolwiek uczynił, zostanie w nim na zawsze.

Akt II Trwa bal w pałacu. Marosi żartuje z Wallersteina i umizga się do Treski. Riza poproszona o piosenkę rozpoczyna śpiewać, kiedy do pałacu wbiega Lörenthy informując kolegów, że nieprzyjaciel atakuje. Oficerowie w pośpiechu opuszczają pałac. Lörenthy nie może, bo Riza powołuje się na dane niedawno słowo, że jeśli wejdzie do pałacu, to pozostanie w nim na zawsze.

Koledzy Lörenthego zostają okrążeni i wzięci do niewoli. Generał Lahonay pomstuje na huzarów, którzy przetańczyli manewry.