Wykazał się odwagą (odznaczony Krzyżem Walecznych, trzykrotnie ranny).
Po wojnie Po upadku Powstania Warszawskiego uciekł z transportu i dotarł do Częstochowy, gdzie ukrywał się, z pomocą rodziny Antoniego Wacyka, do czasu odejścia Niemców. W lutym 1945 wrócił do Warszawy. Damazy Tilgner „Jaromir” zwolennik jego poglądów i znajomy z konspiracji zaproponował mu pracę w „grupie operacyjnej” w Bydgoszczy przejmującej z rąk wojsk radzieckich poniemieckie zakłady przemysłowe w województwie pomorskim. Po zakończeniu jej działalności, do czerwca 1945 pracował w Wojewódzkim Wydziale Przemysłowym w Bydgoszczy, korzystając z poparcia wojewody Zygmunta Felczaka. Następnie utrzymywał się z handlu, pisując też pod pseudonimami (A. Mieczkowski, M. Adamek) do dwutygodnika „Zryw” oraz dziennika „Ilustrowany Kurier Polski”. Zdając sobie sprawę z niesuwerennego charakteru Polski pojałtańskiej był jednak zwolennikiem legalnego odtworzenia ruchu zadrużnego. W związku z tym zadrużan pozostałych na emigracji namawiał listownie do powrotu do krajuWacyk A. "Jan Stachniuk 1905-1963. Życie i dzieło" t I-III (mszps w BJ). Tam cytowane niektóre listy.