Przełom nastąpił dopiero w roku 1943 po rozkręceniu machiny wojennej Stanów Zjednoczonych i opracowaniu nowych metod zwalczania okrętów podwodnych, a zwłaszcza udoskonaleniu sonaru.
Datująca się od tego okresu dominacja flot brytyjskiej i amerykańskiej umożliwiła przeprowadzenie operacji desantowych w północnej Afryce, na Sycylii, we Włoszech i utworzenie drugiego frontu w Normandii.
Podczas II wojny światowej Royal Navy straciła 1525 okrętów różnych klas i ok. 50 000 personelu.
Okres zimnej wojny Po zakończeniu II wojny światowej nastąpił wzrost potęgi Stanów Zjednoczonych, natomiast zdecydowanie zmalało znaczenie Imperium Brytyjskiego, które ostatecznie rozpadło się. W połączeniu z wielkimi stratami gospodarki Wielkiej Brytanii na skutek wojny oraz koniecznością wprowadzenia oszczędności, ograniczyło to dotychczasowe znaczenie Royal Navy, która przestała być największą marynarką świata obok amerykańskiej. Z około 900 większych okrętów i 866 tysięcy personelu na koniec wojny została ona zredukowana do 1950 roku do 112 okrętów i 140 tysięcy, łącznie z rezerwą. Z drugiej strony, wzrost zagrożenia ze strony Układu Warszawskiego wymuszał stałą modernizację sił brytyjskiej marynarki i utrzymywanie ich w gotowości bojowej.