Kilkoro dzieci oszczędzono i przyjęto do społeczeństwa Irokezów.
Bierna postawa Francuzów thumb|235px|Fort Rémy, znany także jako Fort Lachine. Wieść o ataku rozniosła się, kiedy jeden z ocalałych dotarł do miejscowego garnizonu, oddalonego o trzy mile od osady i powiadomił żołnierzy o całym wydarzeniu. W odpowiedzi dwustu żołnierzy pod dowództwem Daniela d'Auger de Subercase'a razem z setką uzbrojonych cywilów i grupą żołnierzy z pobliskich fortów Rémy, Rolland i La Présentation ruszyło przeciwko Irokezom. Udało im się uratować kilku kolonistów, uciekających przed ścigającymi ich Mohawkami. Jeszcze zanim Francuzi dotarli do Lachine, gubernator Denonville odwołał ich z powrotem do Fortu Rolland w obawie przed utratą możliwości zaprowadzenia pokoju z miejscowymi Irokezami. Gubernator Denonville miał pod sobą siedmiuset żołnierzy na terenie koszarów w Montrealu i mógłby pokonać siły zbrojne Irokezów, jednak zdecydował się na dyplomację i nie posłużył się swoimi oddziałami, aby odeprzeć ataki Irokezów.