Atak Irokezów Rano 5 sierpnia 1689 roku wojownicy z plemienia Irokezów wyruszyli na bezbronną i niespodziewającą się ataku osadę Lachine. Popłynęli łodziami w górę rzeki Świętego Wawrzyńca, przebyli jezioro Saint-Louis i dotarli do południowego wybrzeża Île de Montréal. Podczas gdy koloniści spali, najeźdźcy otoczyli ich domy i czekali na sygnał od swojego przywódcy. Następnie zaatakowali domy, wyważając drzwi i okna, i wyciągnęli kolonistów na zewnątrz w celu dokonania egzekucji. W przypadku, gdy koloniści barykadowali się w domach, Indianie podpalali budynki i czekali, aż ich ofiary wyskoczą z płomieni. Ogień doszczętnie strawił 56 z 77 budynków, znajdujących się na terenie osady. Z powodu znacznej odległości, dzielącej Lachine od innych osad, a co za tym idzie utrudnionej komunikacji i problemów z organizacją, Francuzi nie mieli możliwości przeprowadzenia kontrataku.
W początkowej fazie ataku zginęło dwudziestu czterech kolonistów, a ponad siedemdziesięciu zostało wziętych do niewoli. Pozostałym Kanadyjczykom udało się uciec. Blisko pięćdziesięciu z tych, którzy zostali wzięci do niewoli, torturowano do śmierci (spalono żywcem lub zjedzono), niektórym udało się uciec, a czterdziestu dwóch uwolniono w ramach wymiany więźniów.