w ich miejsce mogły sobie poszyć nowe, z płótna po workach z ryżem. Oficerowie tymczasem zwiedzali miasto i zawierali nowe znajomości. Nie obyło się bez zgrzytów: jeden ze skazańców i żołnierz marines zostali ukarani za próbę puszczenia w obieg fałszywych ćwierćdolarówek zrobionych ze starych cynowych garnków i łyżek.
Flota opuściła Rio 4 września, by zdążyć dotrzeć do Przylądka Dobrej Nadziei w południowej Afryce przed nastaniem sezonu wiatrów zachodnich; osiągnęła cel 13 październikaD. Hill: 1788, ss.120-123. Był to ostatni postój przed Australią, należało więc kupić wszystko, co będzie potrzebne w nowej kolonii: ziarno, sadzonki roślin, a także inwentarz żywy. Zakupiono więc „dwa byki, siedem krów, jednego ogiera, trzy klacze, 44 owce, 32 świnie, 4 kozy i bardzo dużo drobiu wszelkiego rodzaju”Alec H. Chisholm [red.]: The Australian Encyclopaedia, t.4, s.72. Więźniarki z "Friendship" zostały przeniesione na inne statki, by zrobić miejsce dla zwierząt. Skazańców karmiono świeżą wołowiną i baraniną, chlebem, warzywami i owocami, by mogli przetrwać najdłuższy etap podróży. Holenderskie miasto Kapsztad było ostatnim bastionem Europy, której uczestnicy podróży mieli nie widzieć przez wiele lat, a niektórzy wcale.