w zamyśle autora same przytaczane przykłady szykan wymierzanych Zuzannie mają wystarczyć, by ukazać całkowicie negatywne oblicze instytucji katolickich zakonów. Ukazane w utworze mniszki są złośliwe i sfrustrowane z powodu swojej sytuacji, egzaltowane, żyją w lesbijskich związkach lub chorują psychicznie. Nawet przedstawiona jako szlachetna i szczerze powołana do życia monastycznego pani de Moni zostaje ukazana jako osoba niecałkowicie zdrowa psychicznie (jako mistyczka i wizjonerka). Zdecydowanie potępione zostają jednak nie tylko zakony, ale i rodzina Zuzanny, która z powodów majątkowych świadomie zmusza ją do życia niezgodnego z jej aspiracjami.

Zakonnica wpisuje się w częsty w oświeceniowej literaturze francuskiej motyw kobiety cnotliwej cierpiącej prześladowania oraz w nurt publicystycznej i literackiej krytyki zakonów (przedstawiony w niej obraz życia klasztornego rozwija m.in. Justyna, czyli niedole cnoty markiza de Sade'a).