Rozczarowanie przyszło także w Pucharze Brazylii, gdzie Argentyńczyk strzelił 4 bramki w 6 meczach, ale Corinthians dotarło jedynie do 1/8 finału. Dopiero turniej o mistrzostwo Brazylii zakończył się pełnym sukcesem Téveza i klubu. Corinthians zdobyło tytuł mistrza kraju, a Carlos, który był kapitanem drużyny, został uznany najlepszym piłkarzem rozgrywek (jako pierwszy od 1976 roku obcokrajowiec, kiedy nagrodę zdobył Chilijczyk Elías Figueroa). Zdobywając 20 goli zajął 3. miejsce w klasyfikacji ligowych strzelców.

W tamtym sezonie wziął też udział w Copa Sudamericana, ale Corinthians zostało wyeliminowane w ćwierćfinale przez meksykański UNAM.

Ogółem wystąpił w 54 meczach, w których zanotował 31 goli.

Rok 2005 nie obył się też bez incydentów z udziałem młodego napastnika. W marcu, podczas treningu starł się z Carlosem Alberto, który zaprotestował przeciwko ostremu zagraniu ze strony Téveza. Carlitos opluł kolegę, za co w rewanżu został przez niego uderzony. Niespełna dwa miesiące później pobił się na treningu z obrońcą Marquinhosem, któremu także nie podobał się zbyt agresywny sposób gry Argentyńczyka. Obaj zostali przez klub ukarani finansowo.