Na jego miejsce przyszedł Andi Deris grający dotychczas w zespole Pink Cream 69.

Śmierć Schwichtenberga Jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii grupy była choroba i tragiczna śmierć perkusisty Ingo Schwichtenberga. Podczas trasy koncertowej promującej płytę Chameleon Ingo często sięgał po różne używki, co uniemożliwiało mu grę. W związku z tym został on odsunięty od zespołu, a na jego miejsce zatrudniono młodego perkusistę – Nabiego, z którym dokończono trasę koncertową. Ingo w tym czasie udał się na badania, które wykazały, że cierpi on na schizofrenię. Nie mogąc pogodzić się z chorobą w marcu 1995 roku popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg metra w Hamburgu.

Odrodzenie Zespół w odmienionym składzie (ostatecznie za perkusją zasiadł Uli Kusch, były muzyk Gamma Ray) rozpoczął od mocnego uderzenia. W połowie 1994 roku Helloween wydał swoją kolejną płytę Master of the Rings. Płyta została bardzo dobrze przyjęta przez krytyków i fanów. Rok później, dokładnie w Halloween, album miał swoją premierę w Stanach Zjednoczonych, co oznaczało wyjście zespołu z kryzysu oraz powrót do korzeni. Dwa lata po sukcesie (1996) Master of the Rings Helloween wydają niezwykłą płytę The Time of the Oath. Jest to album koncepcyjny, inspirowany przepowiedniami Nostradamusa. Na pomysł jego nagrania wpadł Andi Deris.