Biegańskiego), gdzie ulokowany był punkt ogniowy. Atakujący oddział Armii Czerwonej stracił w Alejach jeszcze jeden, trzeci, czołg.

Zaminowany przez Niemców klasztor na Jasnej Górze, z pomocą zakonników rozminował saper sierż. Konstanty Korolkow. Naoczny świadek Borys Polewoj rozminowanie klasztoru opisał w reportażu umieszczonym w książce Do Berlina 896 kilometrów. Od jesieni 1944 Niemcy naciskali na przeora Stanisława Nowaka aby zakonnicy opuścili klasztor. Pomimo szykan i gróźb pozostali oni na Jasnej Górze. Dzięki temu mogli w krytycznym okresie ugasić pożar wzniecony przez Niemców na dziedzińcu klasztornym. Niemiecka obsada klasztoru podpaliła ciężarówkę z dokumentami i materiałami łatwopalnymi. W rozmowie z dziennikarzem Jarosławem Sobkowskim historyk Wojciech Rotarski stwierdził, że sam klasztor nie był zagrożony wysadzeniem.