Csengő lyuk) pisał György Szaller – geodeta, mistrz budownictwa wodnego, a także nauczyciel języka węgierskiego i literatury w katolickim gimnazjum w Bratysławie. W wydanym w 1796 r. zarysie geografii Węgier podał on, że otwór jaskini ma średnicę 8 sążni, a dna nie sposób dostać.

Na początku XIX stulecia jaskiniami Płaskowyżu Pleszywskiego interesował się były ewangelicki proboszcz z miejscowości Ochtyna, pedagog, historyk a przy tym przyrodnik i – według dzisiejszych pojęć – krajoznawca, Ladislav Bohuslav Bartolomeides (1754–1825). W latach 1806–1808 wydał on monografię Gemeru, w której wspomniał m.in. Dzwonnicę. Według ludowych podań miały się w niej gnieździć złe duchy i krwiożerczy smok. To m.in. z powodu tych przekonań przez wiele następnych dziesięcioleci nikt nie odważył się próbować wejść do jaskini.

Dopiero w 1875 r. do przepaści pokusił się zejść Emíl Fabník, dyrektor huty w Slavcu. Z braku odpowiedniego sprzętu nie dotarł do dna. Osiągnął jedynie tzw. skalny most (mniej więcej w połowie głębokości studni), z którego spuścił na sznurze na dno trzy butelki wina. Drugą wyprawę zorganizował w 1882 r. Jozef Pachel, naczelnik stacji kolejowej w Pleszywcu.