Przy pomocy stalowej liny opuścił się jako pierwszy w historii na dno jaskini, której głębokość wyliczono na 96 mZważywszy, że na dnie jaskini wznosi się wysoki stożek rumowiskowy, należy uznać ten wynik za zbliżony do rzeczywistości.. Z tej okazji na płaskowyżu zebrali się mieszkańcy okolicznych miejscowości. Ponieważ nie stwierdzono w jaskini ani duchów, ani smoka, zorganizowany został wielki piknik z pieczonym na ognisku wołem.

Rzeczywistej eksploracji przepaści dokonał dopiero Jozef Drenko (1904–1980) z Kunovej Teplicy z towarzyszami. Mierząc czas spadania kamienia na dno jaskini...i dokonując dość skomplikowanych obliczeń, uwzględniających m.in. prędkość rozchodzenia się dźwięku. określił jej głębokość na 108,35 m. 15 sierpnia 1925 r., spuszczony przez towarzyszy na konopnej linie, stanął na dnie jaskini oświetlonej płomykiem lampy karbidowej. W czasie trzech kolejnych zejść Drenko, któremu towarzyszyli Štefan Koleszár, Alexander Vajda, Ľudovít Orbán, Július Tegder i Jozef Záborszký, zbadał jaskinię na tyle dokładnie, że znalazł nawet dwie z trzech butelek wina, opuszczonych tu pół wieku wcześniej (jedna była rozbita...). Sporządził również pierwszy plan i przekrój pionowy studni. Później jaskinia była jeszcze kilkakrotnie penetrowana. M.in. 28 maja 1936 r.