Otóż był on zakochany w matce Pollyanny (a nie w panie Polly, jak myślała Nancy); kochał ją całym sercem, miał nawet poparcie rodziny, ale ona go nie chciała, gdyż wybrała miłość ojca dziewczynki. Z tego powodu pan Pendleton zawsze był zgorzkniały i smutny, teraz jednak chciałby mieć Pollyannę zawsze przy sobie i proponuje, żeby dziewczynka zamieszkała u niego. Pollyanna, choć z żalem w sercu musi odmówić, proponuje z kolei, by zaadoptował on Jimmy’ego Beana. Pan Pendleton nie skłania się ku takiemu rozwiązaniu i domyśla się, że przyczyną odmowy Pollyanny jest jej ciotka. Mówi dziewczynce, że ciotka wcale jej nie kocha i wzięła ją pod opiekę tylko i wyłącznie z obowiązku. Pollyanna nie może w to uwierzyć i zastanawia się, czy naprawdę tak jest. Jednak kiedy Nancy przybiega po nią w deszcz z parasolem na polecenie ciotki, dziewczynka odkrywa, że ciotka naprawdę się o nią troszczy, a zatem ją kocha.

Któregoś dnia dochodzi do wypadku: Pollyanna wracając ze szkoły zostaje potrącona przez samochód. Dziewczynka ma uszkodzoną głowę, nogi i kręgosłup;