Oddział „Siromanci” zameldował brak strat własnych w ataku na Hanaczów. W raporcie podano też liczby 180 zabitych i około 200 rannych Polaków. Zdaniem Damiana Markowskiego dowódca ukraiński przeszacował wysokość strat polskich.
Zdaniem Jerzego Węgierskiego w wyniku tego napadu zginęło od 58 do 85 Polaków, w tym 20 kobiet i 13 dzieci. Spalonych było 70 gospodarstw. Węgierski ocenił straty przeciwnika na około 30 zabitych i rannych. Grzegorz Motyka pisał o 63 zabitych Polakach, z tego nie mniej niż 33 stanowiły kobiety i dzieci. Około 100 osób było rannych. Ustalenia Damiana Markowskiego mówią o około 90 zamordowanych Polakach, w tym 62 kobietach i dzieciach. Zginęło też 15 Żydów i kilkunastu żołnierzy AK. Zaledwie kilkanaście ofiar zginęło od broni palnej. Ciała wielu zamordowanych były okaleczone (obcięte dłonie, piersi u kobiet, kilku mężczyznom odcięto głowę). Na polu walki obrońcy znaleźli ciała co najmniej czterech napastników; byli to najpewniej zabici "siekiernicy".