August Froehlich w wystosowanym piśmie podał bliższe uzasadnienie dla stosowanej przez niego tylko formy chrześcijańskiego pozdrowienia, pisząc:
Z tego powodu odmówiono mu możliwości przekazywania informacji podczas odprawiania nabożeństw w obozach i ośrodkach wychowawczych, a wkrótce stało się niemożliwe odprawianie tam nabożeństw. Rektor kościoła z Drawska Pomorskiego krytykował również sposoby organizacji i metody kierowania niektórymi obozami RAD. Interweniował u władz, gdy katolikom utrudniano udziału w niedzielnych mszach św. i zmuszano do udziału w ewangelickich nabożeństwach. Wręcz po ojcowsku zajmował się osobami spośród zatrudnionych w obozach, aby wzmacniać ich w wierze katolickiej i chronić przed nazistowską indoktrynacją. Pisma z zażaleniami, które wysyłał od marca do czerwca 1935 do różnych jednostek RAD, tworzyły sporą teczkę akt.