W szeregu miejscowości w czasie wojny powstały silne samoobrony, wiele z nich zbudowało kryjówki i schrony, a nawet okopy (Cisowa, Izdebki, Jawornik Ruski, Krasice, Piątkowa, Poręby, Żohatyn).
Po zajęciu terenu w lipcu i sierpniu 1944 przez wojska radzieckie, istniejące oddziały UPA wycofały się w Ukraińskie Karpaty. Dopiero we wrześniu powróciły dwie sotnie („Chomy” i „Czarnego”), jednak wskutek dużego nasycenia terenu wojskami radzieckimi, i ciągłych obław NKWD (głównie w celu mobilizacji do Armii Czerwonej) zostały one po bitwie koło Leszczawy Górnej rozformowane i rozproszone po terenowych placówkach SKW.
Również w jesieni 1944 wojska NKWD (338 pp z 64 Dywizji NKWD) wraz z milicjantami z Milicji Obywatelskiej i funkcjonariuszami UB rozpoczęły obławy na Ukraińców ukrywających się przed poborem do Armii Czerwonej, jak również podejrzanych o działalność w ukraińskim podziemiu. W czasie obław dochodziło do wielu zbrodni (np. milicjanci z Birczy 1 stycznia 1945 zabili 1 osobę w Malawie, 2 stycznia 2 kobiety w Leszczawie Górnej, 4 stycznia nauczyciela w Leszczawie Górnej, 8 stycznia w Łomnej zabili 3 ludzi i pobili wiele innych).