Oczom zebranych ukazują się wreszcie car i caryca. Car Mikołaj I okazuje się być surowy i bezwzględny: bez wyraźnego powodu uderza najwyższego z dostojników w twarz na oczach tłumu. Z kolei caryca Aleksandra Fiodorowna, o której niezwykłej urodzie podmiot czytał w wierszach, okazuje się być wyjątkowo brzydka. Dworzanie tłoczą się wokół pary carskiej, prześcigając się w dowodach wierności i służalstwa. Obrzydzony tym widokiem poeta liryczny postanawia przyjrzeć się miastu. Wspomina o okolicznościach budowy Petersburga, która kosztowała życie wielu robotników, po czym widzi pomnik Piotra Wielkiego wzniesiony przez Katarzynę II. Widok ten ponownie wywołuje u niego wspomnienia podboju ziem ukraińskich przez Rosję. W powietrzu słyszy lament tymczasowego hetmana Ukrainy Pawła Połubotka, zmarłego w Twierdzy Pietropawłowskiej w 1724, który przeklina cara za zniszczenie Kozaczyzny.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Sen (poemat) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.